5Minut o…Michał Rokita

Strona główna/Artykuły/5Minut o…Michał Rokita

Zza obiektywu kamery za kierownicę Renault Clio i trasy RSMŚl. Pasja zaszczepiona przez ojca zawsze jest bardzo mocna i na szczęście dla kibiców śledzących RSMŚl pasja nie opuszcza również Michała Rokitę, który przebojowo wdarł się do czołówki Śląskiego czempionatu. Przedstawiam małą rozmówkę z tym przesympatycznym kierowcą!

Poznaliśmy się osobiście w 2012 roku gdy stałeś z kamerą przy trasie jednego z KJS organizowanego przez AK Cieszyński. Jak to się zaczęło, z kamerą trafiłeś na rajd czy rajdy były już wcześniej?

Rajdami zainteresowałem się w 2002 roku kiedy Tata zabrał mnie na Rajd Krakowski w roli kibica. Jeszcze przed tym była gra Rally Championship 2000… 🙂 Miałem wtedy 6 lat. Staliśmy przy odcinku i widok pędzących rajdówek hamujących do prawego zacisku od razu przypadł mi do gustu. Można powiedzieć, że „oglądarka” i klimat rajdów tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłem uwieczniać te chwile na taśmie i w taki sposób powstał pomysł na filmowanie. Później wraz z rodzicami jeździłem na większość imprez rajdowych organizowanych na terenie Małopolski i górnego Śląska. Od 2008 roku prowadziłem profil RallyRacingVideo w serwisie YouTube, na którym publikowałem odpowiednio zmontowane relacje i klipy.

Kiedy podjąłeś decyzję o rozpoczęciu startów od razu planowałeś starty w RO? Z tego co wiem raczej stawiałeś na rozwój i ilość przejechanych kilometrów w amatorkach niż nastawiałeś się na walkę o punkciki w pucharach.

Pierwsza myśl o rozpoczęciu startów pojawiła się przy wspomnianym już Rajdzie Krakowskim 2002. Przez kolejne lata temat ścigania trochę ucichł z oczywistych powodów – po prostu musiałem czekać, aż będę mógł zrobić prawo jazdy. 🙂 Po otrzymaniu dokumentu, w krótkim czasie pomysł powrócił i w 2015 roku pojechałem w swoim pierwszym KJSie. Według mnie najważniejsze jest zdobywanie doświadczenia i pokonywanie kolejnych kilometrów, dlatego na początku liczyło się uczestnictwo w jak największej liczbie imprez. Ich liczba zależna była oczywiście od funduszy i będąc niepracującym studentem dziennym, mogłem sobie pozwolić na dosłownie kilka nieregularnych startów. Tak właśnie wyglądał sezon 2015 i 2016. Przejechałem raptem kilka imprez.

Jak bardzo w rozwoju jako kierowca pomagają wyjazdy na tor Kielce? Liczą się kilometry, ale jednak jest to całkowicie inna bajka.

Tor Kielce to doskonały poligon na rozjeżdżenie się i poznanie samochodu, gdyż można przekroczyć granicę w bezpieczny sposób. Tor pozwala na oswajanie się z prędkością i jest idealny do trenowania techniki jazdy. Bardzo chętnie tam jeździłem i jeszcze nie raz tam powrócę. Jednak faktem jest, że tor wyścigowy to nie odcinek specjalny. Obiekt w Miedzianej Górze jest szeroki i wybacza znacznie więcej błędów niż ma to miejsce na wąskim odcinku specjalnym. Tor daje większą swobodę.

Debiut w RSMŚl i od razu było wiadomo że będziesz mocnym konkurentem. Jednak awarie pozbawiają Cię cennych punktów, planujesz jakieś zmiany na przyszły sezon?

Niestety, awarie są nieodłącznym elementem tego sportu. Osobiście nie mogę narzekać na swoje srebrne PH1 bo na ponad 20 startów tylko dwa razy nie ukończyłem zawodów z powodu awarii. Ten samochód dał mi bardzo wiele radości i zasługuje na pochwałę. 🙂 Co do zmian… coś jest w zanadrzu, ale zaznaczam, że dalej jestem zwolennikiem francuskich samochodów i marki Renault. 😀

Wielu zawodników korzysta z porad bardziej doświadczonych zawodników, czy korzystasz z takiej pomocy? A może przygotowujesz się do startów sam?

Każde osiągnięcie, każde zajęte miejsce to sukces nie tylko załogi, ale też wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do jego osiągnięcia. Jest to wspólny wynik wszystkich tych osób. Bardzo dużo zawdzięczam ludziom z otoczenia motorsportu i niejednokrotnie otrzymałem pomoc. Rajdy to środowisko wspaniałych ludzi, skorych do pomocy i współpracy. Na podziękowania po sezonie jeszcze przyjdzie pora, ale już teraz chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że mogę startować i spełniać swoje marzenia! Jesteście wielcy!

Gdybyś miał wybierać… Sezon RO w Clio czy 2 starty w RSMP w aucie klasy R2? Kilometry os podobne jednak mniej weekendów rajdowych

Zdecydowanie sezon RO w Clio. Cieszy mnie jazda, walka i rywalizacja. To właśnie to daje prawdziwą przyjemność. Im więcej możliwości do konkurowania tym lepiej. Uważam, że dwa starty w RSMP to zbyt mało, a ja i tak już spełniam swoje marzenia jeżdżąc w rajdach okręgowych.

Auto marzeń?
Każde, które jest konkurencyjne i daje możliwość samorealizacji.

Co myślisz o tendencji do rozwoju rajdów amatorskich typu SKJS? Czy RO na tym nieco nie ucierpi?Rajdy okręgowe są droższe niż imprezy rangi Super KJS, jednak te pomimo, że krótsze, są bardzo dobrym przejściem między Konkursową Jazdą Samochodem a RO. Organizacja jest zbliżona do rajdów licencjonowanych i już można poczuć, że jedzie się rajd(km oesowe). Myślę, że rozwój imprez rangi SKJS nie wpłynie na rajdy okręgowe ponieważ kluczową różnicą między nimi są właśnie kilometry oesowe, a z tego co wiem, nie zanosi się na zmiany w długości odcinków w imprezach rangi Super KJS.

Jak finansujesz swoje starty?
Staram się finansować je z własnej kieszeni, ale nie zawsze się to udaje. Mam to szczęście, że rodzice pozytywnie podchodzą do tematu ścigania się i pomagają, jeżeli tylko są w stanie. Poza tym, tak jak już wcześniej wspomniałem, życzliwość i dobroć ludzi jest zaskakująca i nie spodziewałem się, że są osoby chętne wesprzeć zupełnie bezinteresownie. To bardzo wyjątkowe.

Masz jakiś wymarzony rajd? W którym chciałbyś oczywiście wystartować.
Rajd Indonezji – w takiej formie jak dawna runda mistrzostw świata.

Zdarza Ci się na widok machających kibiców puścić wodze fantazji i nieco zarzucić autem? Czy raczej twardo trzymasz się założeń jazdy na czas i potrafisz się powstrzymać? 🙂

Powstrzymuje się, choć czasem jest to trudne. 😀 Uważam jednak, że zawodnik startujący w rajdzie powinien skupiać się przede wszystkim na walce z czasem. Efektowne przejazdy najczęściej nie idą w parze z efektywnością.

Jak bardzo ważne są dla Ciebie rajdy? Wiele potrafiłbyś poświęcić żeby tylko wystartować w kolejnym sezonie?

Rajdy są dla mnie nieodłączną częścią życia i uważam, że jestem w stanie poświęcić bardzo wiele, by wystartować w kolejnej rundzie i kolejnym sezonie. Rajdy to nie tylko walka z konkurencją i z czasem, to także walka ze swoimi słabościami, których pokonywanie również bardzo cieszy.

Jaki jest Michał Rokita na co dzień ? 🙂
Staram się być naturalny i działam zgodnie z tym co podpowiada mi umysł.

Październik 27th, 2019|Kategoria: Artykuły|Tagi: , , , |