12 godzin do szczęścia BBB Rally Team

Strona główna/Bez kategorii/12 godzin do szczęścia BBB Rally Team

Czwarta runda Rajdowego Pucharu Śląska była nieco inna niż wszystkie, było krócej i szybciej musieliśmy złapać rytm niż zwykle więc… podsumowanie naszego startu też będzie nieco inne. Opowiemy jak wyglądał nasz jeden dzień do największego sukcesu w tym sezonie. Dla nas rajd zaczął się w sobotę, poranna kawka i powoli można łapać się za pakowanie, sprzątanie, poprawianie minimalnych przeoczeń podczas przygotowywania auta. Wszystko spokojnie zajęło praktycznie cały dzień tylko po to aby być pewnym że wszytko mamy dopięte na ostatni guzik.

Nadchodzi niedziela… dzień rajdowy… dzień relaksu… więc budzik dzwoni 5;30 czas wybrać się w kierunku Ochab 🙂 Luksusem dla nas był czas dojazdu na serwis, jadąc spokojnie po 15 minutach zameldowaliśmy się w Skansenie Ochaby. Szybko zorganizowaliśmy miejsce serwisowe gdzie czekali na nas już Wojtek i Jakub, wsparcie konkurentów z klasy bardzo mile widziane przecież to nie sport w którym kładziemy sobie kłody pod nogi, a raczej podajemy rękę żeby wstać! 🙂 Po ogarnięciu miejscówki na odpoczynek udajemy się na OA tam zawsze uśmiechem wita nas Pani prezes Agnieszka, wszystko trwa dosłownie 3 minuty i możemy udać się na zapoznanie z trasą, BK omijamy dzięki nowemu zapisowi w regulaminie. Naszym białym Passatem opuszczamy Skansen Ochaby i kierujemy się w kierunku startu odcinka, dotankowanie baku i płynów dla lepszej koncentracji, po 20min stajemy na starcie i… wtedy kończymy sielankę zaczynamy pracować, bardzo poważnie podchodzimy do zapoznania z trasą mimo znajomości drogi z wyjazdów po części do Jesa auto części.

Pierwszy przejazd pozostawia nam wiele wątpliwości czy aby na pewno wszystko dobrze oceniliśmy, drugim przejazdem staramy się jechać płynnie dla lepszej oceny szybkich, niewidocznych zakrętów na mecie byliśmy już względnie zadowoleni z tego jak się przygotowaliśmy. Zjeżdżamy ponownie na serwis i czekamy na odprawę, czas spędzony w serwisie nigdy nie jest czasem straconym gdzie można spotkać znajomych z którymi poza startami nie ma możliwości porozmawiać, Jakub z Wojtkiem kręcą się z aparatami my myjemy szybki, montujemy kamerki żremy ciastka, taki mały piknik. Czas na odprawę, szybko przekazane najważniejsze informacje od organizatora przyjęte do świadomości i tu dla ans nowość… NIE MA CZASU RUSZAMY!! bardzo dziękujemy organizatorom za to że dali się przekonać i klasa CENTO pojechała z numerami od 1 do 11 a wśród nich my z nr 8. Kolejne załogi opuszczają serwis stres rośnie… czas na nas, ruszamy aby za 25min rozpocząć rywalizację, sprawdzić siebie, sprzęt, opis, odwagę… Artur startujący z nr 7 rusza… k&*$a nasza minuta… serce wali jak oszalałe, zadyszka jak po maratonie, noga na sprzęgle drży… w interkomie słyszę spokój Aicji „trzy głębokie wdechy i spokojnie…”. Zegar odlicza… 30…15…10… znowu spokojny głos w słuchawkach „5…4…3…2…1 JEDŹ!” i poszło „50 P4 krótka P2” pierwsze rozpędzanie i pierwsze ostre hamowanie dalej pełna dzida po mega podbiciach, dojeżdżamy do P4 przeszło czysto! Stres mija czuje już tylko czyste emocje i buzującą adrenalinę! Trzymamy mocne tempo im bliżej mety tym bardziej atakujemy i…. na 200m przed metą mogło być po zawodach P3 uwaga… utrata przyczepności lecimy w płot kierownica w prawo pełny gaz i przeszło na minimetry! dojeżdżamy do mety na kapciu zapasu na pokładzie brak, decyduje jechać na przebitej oponie… tu chciałbym podziękować Krzyśkowi Henkel który stojąc z wydmuchaną uszczelką pod głowicą targa swój zapas i mówi że mam zakładać OS się skończył walka skończona 🙂 Ponowny zjazd na serwis szybka zmiana opon i czekamy na kolejny przejazd ze stratą nieco ponad 3s do lidera kosmity Marcina.

OS2 z poprawionymi notatkami ruszamy do walki z nastawieniem nie zniszczenia auta i świetnego wyniku, poprawiamy się o 3s po czystym przejeździe zajmując 3 miejsce 0,1s za Szymonem. Oczekując na kolejny przejazd przeglądamy nagrania z onboardów i porównujemy styl jazdy z innymi. Kolejny wyjazd na odcinek to kolejny stres… czy na pewno auto wytrzyma? czy my wytrzymamy tempo? czy nie stracimy najlepszego wyniku? Na starcie okazuje się że policja skraca odcinek o ok połowę, szkoda kilometrów ale patrząc na wynik otworzyła się dla nas szansa na spokojne utrzymanie pozycji, jedziemy czysto choć kilka razy na limicie przyczepności, meldujemy się na mecie Marcin klepie nam 7s!! Wojtek równo z nami 2 czas w klasie utrzymujemy 2 miejsce i zjeżdżamy czekać na decyzję czy wystartuje 4 OS… siedzimy spokojnie Alicja z grypą odlicza kiedy do domu… nagle decyzja organizatora o odwołaniu ostatniego przejazdu… MAMY TO!!!

Zajmujemy 2 miejsce w klasie CENTO!!! Mega sukces dzięki któremu nieoficjalnie wskakujemy na 2 miejsce w klasie w klasyfikacji rocznej 🙂 Pakujemy graty żegnamy się z serwisowymi kompanami i przy kiełbasce oczekujemy rozdania nagród. Sporo się dzieje, nerwy protesty, jedni się cieszą drudzy załamani… My się cieszymy jest podium! Artur wywołuje klasy kolejno aż w końcu klasa K6 idziemy odbieramy puchar i nagrodę od PTA Sanecznik, radość ogromna, serce znowu świruje. Po rozdaniu pucharów losowanie nagród za 1 miejsce opony RACE GC ahh… jeszcze nie my, już chcieliśmy iść ale zostajemy wielkie zaskoczenie gdy z losowanych drugich miejsc padło na nas! Oponki zimowe jadą z nami do domu , mamy szczęście w losowaniach 😀 Powrót do domu w całkowitych ciemnościach… w drzwiach czekają dzieci i wtedy wiesz że dobrze żyjesz… cały dzień emocji jednak najlepszy jest kolejny powrót do domu!! Pamiętajmy że uprawiamy bardzo ekscytujący ale też niebezpieczny sport, czasami po prostu lepiej wrócić z pustymi rękami ale w jednym kawałku!!

Dziękujemy za możliwość realizowania naszej pasji organizatorom Rajdowego Pucharu Śląska Grzegorzowi i Arturowi z ekipą oraz naszym sponsorom:
Motocykle-Ustroń.pl
Garden centrum ogrodnicze
Korbasowy Dwór
dj Bola & dj Piter oprawa muzyczna imprez
Gomell serwis ogumienia
CONTEL telefony Ustroń
JESA auto części Ochaby
Kupchuck Records
np126p.pl
rajdy24.pl
vifi.pl
rajdowka.pl
RALLYSHOT
Tuszyński Rally Foto