5 minut o…Krzysiek Szturc

“Proste są dla szybkich SAMOCHODÓW, zakręty są dla szybkich KIEROWCÓW”. Mistrz klasy 3 AK Cieszyńskiego, oraz Mistrz klasy pucharu ATM&RACE GC. Wygrany rajd w generalce, najszybsza “ośka” sezonu 2016, od raczkowania w maluchu do dominacji w Peugeocie. Krzysiek Szturc zgodził się odpowiedzieć na kilka szybkich pytań:
Marcin Biernat: od czego się to wszystko zaczęło? Dlaczego postanowiłeś spróbować swoich sił w amatorce?
Krzysiek Szturc: hmmm… zaczęło się dosyć spontanicznie, kiedy to Michał Gabrych (właściciel 126p którym zaczynałem) zaproponował abyśmy spróbowali swoich sił w zbliżającym się Super Sprincie organizowanym na słynnych Kaczycach. W lutym 2012 roku podjęliśmy decyzję że wystartujemy, ale warunkiem Michała było że ja zasiadam za kierownicą, a on na prawym fotelu. Oczywiście był to dla mnie świetny warunek, bo zawsze marzyłem wystartować jako kierowca i sprawdzić swoje umiejętności, które jak się na mecie okazało jakieś tam posiadałem, sprint zakończyliśmy na 3 miejscu w klasie markowej i 15 w klasyfikacji generalnej :) co skłoniło nas do przygotowań na kolejną rundę w Zebrzydowicach, którą już wygraliśmy w swojej klasie. Finalnie sezon ukończyliśmy na 3 miejscu w klasie MARKOWEJ. Po tym sezonie zakończyliśmy starty, ale jak wiemy jak się raz spróbuje chce się więcej, i po roku przerwy wróciliśmy do gry peugeotem 205 z Moniką na prawym fotelu.
MB: startujesz od kilku sezonów, a swoją przygodę z motorsportem zacząłeś od “malucha” ale jak na razie największe sukcesy odnosisz w Peugeocie 206. Jak po kilku latach ocenisz Twoje początki? Co dały Ci starty w maluchu? KSz: to racja, nasza 206-stka przyniosła nam największe sukcesy oraz stała się najbardziej rozpoznawalna z wszystkich moich dotychczasowych samochodów w tym naszym światku rajdowym. Starty w słynnym Maluszku ….hmmm nauczyły mnie bardzo dużo, przede wszystkim szanować prędkość heheh :) , bo nie rozpędzał się prawie w ogóle, a tak serio to starty z Michałem w 126p pozwoliły mi uwierzyć w siebie co spowodowało że jeździmy po dziś, i nieoficjalnie mamy na koniec sezonu Mistrza Klasy 3 w AK Cieszyńskim oraz Mistrza klasy 3 Pucharu ATM Rally&Race GC oraz wiele innych sukcesów. Początki jak zawsze są trudne, ale bardzo dużo uczą, tym bardziej w 126p :)
MB: Jak Twoim zdaniem w ciągu ostatnich kilku sezonów zmieniły się rajdy Amatorskie na Śląsku? Jest lepiej czy gorzej? Poziom rywalizacji się polepsza?
KSz: patrząc na rajdy amatorskie w naszym regionie trzeba przyznać że zrobiły ogromny krok do przodu, a wszystko za sprawą takich ludzi jak Artur Bal oraz Grzegorz Czarnik (organizatorzy pucharu ATM&RACE GC). Należą się im ogromne słowa uznania i podziękowania za to co robią – Brawo Panowie!!! Poziom rywalizacji jest na prawdę wysoki i poprzeczka zawieszona coraz wyżej za sprawą tzw. wyścigu zbrojeń co jest nieuniknione, lecz nie zawsze sprzęt to wszystko, potrzeba jeszcze łącznika miedzy fotelem a kierownicą. Ale racja, konkurencja jest coraz szybsza :)
MB: dysponujesz nie najmocniejszym autem, a jednak udaje Ci się wygrywać zawody nawet w generalce! W czym tkwi metoda na tak dobre czasy?
KSz: dokładnie, nasza 206-stka nie należy do najmocniejszych samochodów w stawce, ma zaledwie 136 ps (dane producenta) w połączeniu z seryjna skrzynią jest troszkę “ospała” ale mimo tego
można tym samochodem powalczyć w generalce jak wcześniej wspomniałeś, i nie raz udowodniliśmy że się da, wygrywając jeden rajd pucharu ATM&RACE GC, oraz kilkukrotnie zajmując drugie oraz trzecie miejsce w generalce. Metoda na dobre czasy? Chyba nie ma gotowego przepisu na wygrywanie, składa się na to wiele czynników o których nie będę się rozpisywał, lecz sam staram się jeździć bardzo ciasno i czysto, do tego dobry tor jazdy, opona, troszkę szczęścia i czasy robią się same hehe :) , choć muszę się przyznać że przed każdym startem spędzam trochę czasu na oglądaniu filmików z poprzednich startów wielu czołowych załóg z którymi konkurujemy , analizując ich przejazdy, a także swoje, wyszukując błędy które popełniłem aby ich w przyszłości wyeliminować.
można tym samochodem powalczyć w generalce jak wcześniej wspomniałeś, i nie raz udowodniliśmy że się da, wygrywając jeden rajd pucharu ATM&RACE GC, oraz kilkukrotnie zajmując drugie oraz trzecie miejsce w generalce. Metoda na dobre czasy? Chyba nie ma gotowego przepisu na wygrywanie, składa się na to wiele czynników o których nie będę się rozpisywał, lecz sam staram się jeździć bardzo ciasno i czysto, do tego dobry tor jazdy, opona, troszkę szczęścia i czasy robią się same hehe :) , choć muszę się przyznać że przed każdym startem spędzam trochę czasu na oglądaniu filmików z poprzednich startów wielu czołowych załóg z którymi konkurujemy , analizując ich przejazdy, a także swoje, wyszukując błędy które popełniłem aby ich w przyszłości wyeliminować.MB: planujesz iść “dalej” czyli np: starty w rajdach okręgowych?
KSz: na chwilę obecną nie ma szans na to by iść dalej, wszystko za sprawą finansów, bo obaj wiemy że wiąże się to z ogromnymi pieniążkami, zatem pozostaje amatorka.
MB: co sądzisz o drażliwym temacie jakim jest wprowadzenie obowiązkowych klatek bezpieczeństwa w rajdach amatorskich?
KSz: drażliwy czy nie drażliwy, hmmm musimy brać pod uwagę że organizatorzy chcą robić dla nas coraz lepsze i ciekawsze imprezy, a co za tym idzie poziom bezpieczeństwa też musi być zapewniony. Sam na początku marudziłem, ale zdałem sobie sprawę że klatka powinna być, i dzięki moim przyjaciołom którym bardzo dziękuje udało się “zaklatkować” 206 po kosztach. Patrząc na teraźniejszych sprintach już naprawdę bardzo rzadko można spotkać auto bez klatki, przynajmniej w naszym regionie.
MB: na Twoim prawym fotelu zasiada Twoja życiowa towarzyszka Monika. Czy motywuje Cie do szybszej jazdy? Czy raczej jest tą osobą, która lekko hamuje zapędy do szaleństw co pozwala jechać płynniej?:)
KSz: Monika wprowadza niezwykły spokój podczas rajdu co mi bardzo pomaga, bo należę do wybuchowych osób. Bardzo dobrze się dogadujemy, a Moni swoje obowiązki wypełnia wzorowo za co jej bardzo dziękuję, natomiast jeżeli chodzi o tempo jazdy to już pozostaje w mojej gestii. Patrząc na mój styl jazdy to nie znajdziemy w nim żadnych szaleństw czy też szarży, bardziej bym powiedział nuda i bez “fajerwerków”. Ktoś kiedyś na autowirze skomentował mój start “niedzielny kierowca” po czym skończyliśmy na 2 miejscu(!!!), czyli może nie jest ładnie, ale szybko i konsekwentnie.MB: gdybyś miał możliwość wyboru dowolnego samochodu na świecie jaki byś wybrał?
KSz: kocham samochody lecz nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, po prostu za dużo ich jest hehe :) . Na chwile obecną jestem zadowolony z tych co posiadam, no może mogłyby być troszkę szybsze ;)
MB: masz jakiegoś idola na którym się wzorujesz w sporcie?
KSz: niewątpliwie osobę którą bardzo szanuje , kibicuję i podziwiam jest Kajetan Kajetanowicz :)
MB: jaki jest Krzysiek Szturc ?:)
KSz: ha ha ;) i to jest pytanie które należało by zadać kolegom i koleżankom, a dowiedzielibyśmy się jaki naprawdę jestem, na pewno zawsze uśmiechnięty, szanuje ludzi, staram się z każdym dobrze żyć. Oczywiście posiadam tez sporo wad, ale czy to ważne hehehe :) Jestem sobą! :)
Z mojej strony bardzo gratuluje za sukcesy jakie udało Ci się do tej pory osiągnąć, mam nadzieję że kolejne lata przyniosą następne super wyniki oraz “awans” z amatorek jak najwyżej się da a przedewszystkim na jak najdłuższe odcinki!!!! :)
Wyświetleń: 1 649Wyświetlenia dzisiaj: 1













