Szalony Rajd Szwecji

Strona główna/News/Szalony Rajd Szwecji

Według wielu obserwatorów tegoroczna edycja Rajdu Szwecji w ogóle nie powinna się odbyć z powodu braku śniegu… ale czy któryś z kibiców po obejrzeniu tego rajdu byłby tego samego zdania? Jak dla mnie tegoroczna edycja jedynej „zimowej” rundy Światowego czempionatu była absolutnie niesamowita! Startujący musieli się zmierzyć z przeróżnymi warunkami na drodze, od nielicznych części typowo śniegowych, przez oblodzony szuter, aż do jazdy w szutrowym kurzu wiszącym w powietrzu po przejeździe poprzedniej załogi. Sami zawodnicy nie odejmowali nogi z gazu i zawzięcie walczyli o końcowy triumf. Całość zakończył absolutnie najtrudniejszy w całym Power Stage, topniejący lód i opady deszczu pokazały który z kierowców ma w sobie szczyptę szaleństwa i potrafi wykręcić na takim odcinku świetny wynik!

Jak naszym zdaniem radzili sobie zawodnicy WRC:

Takamoto Katsuta: Jechał swoim tempem i niestety wiecznie uśmiechnięty Japoński kierowca był najwolniejszy w stawce WRC, a jego tempo w tym rajdzie nie zwiastuje aby ta sytuacja miała się poprawić… pozostaje nam trzymać kciuki za postępy w nauce.

Temmu Suninen: Największy przegrany drugiej rundy mistrzostw… po wypadnięciu z trasy na shakedownie Temmu nie odnalazł swojego tempa i jechał w cieniu nawet Craiga Breena który startował pierwszy raz po długiej przerwie, niestety kierowca na którego M-Sport stawia żeby zdobywał punkty zawiódł na całej linii. Może wycieczka do Meksyku poprawi jego kondycje za kierownicą?

Craig Breen: Po Irlandczyku nie mogliśmy się spodziewać fajerwerków, choć w głębi duszy można było życzyć mu aby sprawił niespodziankę. Jednak nowe auta WRC nie prowadzą się same i przerwa w startach nie wpływa dobrze na dojeżdżanie na wysokich pozycjach

Thierry Neuville: Przy skróconym harmonogramie rajdu jako czyszczący trasę nie mógł liczyć na taryfę ulgową już po pierwszym dniu usadowił się na 6 pozycji ni jak nie potrafiąc poprawić swojej zdobyczy punktowej, nie inaczej będzie w kolejnej rundzie w Meksyku gdyż Belg obronił pozycję lidera mistrzostw, tam jednak będzie miał czas na odrabianie strat z pierwszego dnia. Na pewno po nim możemy się spodziewać odwetu!

Esapekka Lappi: Początek sezonu to bardzo rozważna i solidna jazda Fina, jednak o ile defensywna jazda i zdobycie punktów za 4 i 5 miejsce w tak nietypowych rajdach jak Monte Carlo i Szwecja zasługują na oklaski, tak od kolejnej rundy szefowie zespołu zapewne będą oczekiwali walki o miejsca na podium, a do tego sporo zabrakło w obu rundach.

Sebastien Ogier: On już nie musi… On może… zapowiada przejście na emeryturę po tym sezonie i jak narazie jego jazda wskazuje że zmierza właśnie w tym kierunku. Nadal jest piekielnie szybki i potrafi odzyskać straconą pozycję, jednak gdy sytuacja wymaga nieco szaleństwa On już nieco odpuszcza i na Power Stage stracił miejsce na podium. Jednak z jego doświadczenia na pewno korzystają mniej utytułowani koledzy z zespołu, a sam Tommi Makkinen chwalił w jednaj z wypowiedzi że jego kierowcy tworzą prawdziwy zespół i nawet podczas przerwy trzymają się razem. Meksyk to jego królestwo i miejmy nadzieję że to będzie przebudzenie mistrza!

Kalle Rovanpera: Jego występu w Szwecji nie da się opisać w kilku słowach… 19-letni kierowca ze Skandynawii w swoim drugim starcie w samochodzie klasy WRC staje na podium niebywale trudnego rajdu, na ostatnim odcinku wyprzedza samego Sebastiena Ogiera, wygrywając tym samym swój pierwszy Power Stage! Jarri-Matti Latvala chyba powoli odlicza dni do straty swojego tytułu najmłodszego zwycięscy rundy WRC. Absolutny materiał na czarnego konia tegorocznych mistrzostw.

Ott Tanak: pokazał jak mocną formą psychiczną dysponują ówcześni profesjonalni rajdowcy, po przerażającym wypadku w Monte, wsiada ponownie do swojego Hyundaia i jakby nigdy nic zajmuje drugie miejsce na piekielnie szybkich odcinkach. Pokazuje tym samym że ani myśli oddawać tytułu mistrzowskiego w inne ręce

Elfyn Evans: Jak to jeden z moich znajomych napisał „Należało się mu jak psu buda” Dokładnie tak jest, Elfyn już w poprzednim sezonie pokazywał że zrobił spore postępy, a drogę do zwycięstwa pokrzyżował mu kapeć na Korsyce i nieszczęśliwa kontuzja w rajdzie Estoni która całkowicie pozbawiła go możliwości startów. Jednak wrócił w tym sezonie w nowym dla siebie aucie i od samego początku pokazuje że czuje się w Toyocie wyśmienicie, a wynik z Monte nie był jedynie przypadkiem i możemy na niego liczyć w dalszej części sezonu!

Początek sezonu jest jak sen prawdziwego kibica, dzieje się bardzo wiele, nie mamy jednego faworyta do końcowego triumfu, co lepsze dla nas to na dzień dzisiejszy możemy mówić o 5 zawodnikach walczących o zwycięstwo w rajdzie! A przecież jeszcze kilka sezonów wstecz to tyle ogółem oglądaliśmy aut WRC i już na początku mogliśmy zakładać kto zdobędzie mistrzowską koronę. Teraz pozostaje nam czekać na kolejną odsłonę mistrzostw i liczyć że emocje nie zwolnią do samego końca sezonu! Odliczamy dni do Rally Mexico gdzie na wysokościach zawodnikom przyjdzie się zmierzyć w typowo szutrowych warunkach!!

Wyniki: https://www.ewrc-results.com/final/60140-rally-sweden-2020/

Marcin Biernat

Luty 23rd, 2020|Kategoria: News|Tagi: , , |