Podsumowanie Rajdowy Puchar Śląska sezon 2019 od np126p

Strona główna/News/Podsumowanie Rajdowy Puchar Śląska sezon 2019 od np126p

Miniony sezon Rajdowego Pucharu Śląska to huśtawka nastrojów wśród zawodników jak i organizatorów. Początkowo planowano rozegranie 6 rund w tym 2 dwudniowych imprez. Jak się okazało nie wszystkie plany udało się zrealizować, a na drodze organizatorów stawało wiele przeszkód które musieli swoją determinacją przezwyciężać.

Start sezonu odbył się po raz pierwszy w Kuźni Raciborskiej, świetna wiosenna pogoda i dwa odcinki specjalne pokonywane w 4 pętlach. Pomimo opóźnień na pierwszej pętli kolejne odcinki odbywały się bezproblemowo i rozegrano wszystkie zaplanowane odcinki, zawodnicy od samego początku prezentowali ostre tempo i wielu niestety nie ukończyło zawodów, dla kibiców najciekawszy okazał się niepozorny zakręt na OS2 gdzie wiele załóg zaskoczył absolutny brak przyczepności. Z punktu widzenia zawodnika rajd mógł być wymagający z powodu początku sezonu gdzie wielu kierowców mogło mieć problemy z wyczuciem auta na szybkim i szerokim niczym tor wyścigowy 1 odcinku.

Kolejnym rozegrany rajd to bardzo deszczowa impreza w Gaszowicach, tu również zawodnicy RPS jeszcze nigdy nie rywalizowali. Warunki do jazdy momentami były tragiczne, a na zawodników czyhała niespodzianka w postaci łącznika szutrowego który w tych warunkach okazał się błotnistą przeprawą, na tym łączniku idealnym miejscem dla kibiców żądnych wrażeń okazał się wyjazd z wąskiego tunelu pod torami, każdy kto nie odpuścił gazu wpadał do głębokiego rowu na wypadkowej co niestety poskutkowało ponad 2,5 godzinnym rozciągnięciem się pierwszej pętli.

Mimo braku obsunięć czasowych organizatorzy zostali zmuszeni do odwołania ostatniego 6 odcinka specjalnego z przyczyn od nich niezależnych. Rajd mógł się podobać zawodnikom którzy szukają jazdy w ciężkich warunkach, jednak dla fanów płynnej jazdy mógł być bardzo męczący przez cały dystans. Trasa była połączeniem szybkości z technicznymi partiami i było kilka ostrych hamowań do nawrotów gdzie liczyło się wyczucie auta. Kibice nie zawiedli i mimo paskudnej pogody do samego końca dopingowali startujących, gratulujemy wszystkim wytrwałości 🙂

Trzecia runda sezonu to powrót do Gminy Gorzyce gdzie w połączeniu z Gminą Godów rozegrany został najdłuższy rajd w całej historii RPS. Już w sobotę zaplanowano 30km os-owych. Poranne zapoznanie z trasą odbywało się w idealnych warunkach pogodowych, jednak pod koniec wyznaczonego czasu oraz podczas przerwy przed odprawą zawodników nastąpiło potężne oberwanie chmury i chyba nikt nie przypuszczał że komukolwiek będzie dane jechać po suchym. Pogoda jednak płata figle i o ile pierwsza część zawodników ponownie rywalizowała na mokrej nawierzchni tak końcówka stawki w sobotę ani na chwile nie włączała swoich wycieraczek. Niestety już w pierwszym dniu został odwołany 1 OS.Niedziela to ponownie loteria pogodowa, raz słońce a raz deszcz. Zawodnicy zaplanowane mieli do pokonania ponad 40km os niestety jedna z załóg w Mitsubishi lancerze opuściła drogę na 4 odcinku dnia i pilot profilaktycznie został przetransportowany do szpitala. Niestety dla wszystkich policja podjęła decyzje o zakazie rozegrania kolejnych przejazdów tej próby, całe zamieszanie poskutkowało odwołaniem aż 3 odcinków specjalnych. Czytając wypowiedzi po rajdzie okazało się że zdaniem wielu zawodników odcinki były zbyt szybkie, jednak patrząc na ilość incydentów rajdowych możemy pochwalić startujących za zachowanie zimnej głowy i nie walczenie o ułamki sekund za wszelką cenę i gdyby nie zaledwie 3 wypadki prawdopodobnie rajd odbyłby się bez żadnych problemów. Kibice zapewne mogli poczuć pewien niedosyt spowodowany opóźnieniami oraz odwołanymi odcinkami, jednak zawodnicy odpłacili się im bardzo dobrym tempem oraz efektownymi akcjami. Liczymy że RPS wróci do Gorzyc i tym razem ta impreza pojedzie zgodnie z planem założonym przez organizatorów.

Czwarta runda to z kolei najkrótsza runda sezonu. Powtórka 1 rundy z sezonu 2018 czyli Skoczowski rally sprint rozgrywany na jednym odcinku specjalnym w Wiślicy i Ochabach. Odcinek o długości ponad 5km miał być pokonywany czterokrotnie, niestety na OS2 Renault Clio uderzyło w słup energetyczny łamiąc go w połowie, co zdaniem policji było zbyt niebezpieczne dla załóg i nakazano odwołanie kolejnych przejazdów. Jednak bardzo długie negocjacje organizatorów zrodziły pomysł o skróceniu odcinka i rozegraniu rajdu do końca, niestety opóźniająca się decyzja policji w połączeniu z wyznaczonym limitem czasu na zamknięcie drogi spowodowały odwołanie ostatniego przejazdu. Dla kibiców był to drugi po Kuźni Raciborskiej rajd gdzie pogoda przywitała wszystkich słońcem, więc można było delektować się walką na odcinkach w sielankowej atmosferze. Rajd dla zawodników dzięki wymagającej próbie byłby idealny gdyby nie odwołanie ostatniego przejazdu, niestety formuła rally sprint i jeden odcinek niesie ze sobą ryzyko odwołania sporej części rajdu przez zaledwie jeden problem organizacyjny lub tak jak w tym wypadku wypadek uniemożliwiający bezpieczną rywalizację.

Na informacje o kolejnej rundzie wszyscy czekali bardzo długo, niestety na dwa tygodnie przed imprezą organizatorzy poinformowali o odwołaniu rajdu. Był to pierwszy taki przypadek od początku rozgrywania Rajdowego Pucharu Śląska. Nieszczęścia często chodzą parami i niestety tym razem nieszczęście trapiło RPS i na miesiąc przed ostatnią runda która miała być również rundą SKJS organizowaną wspólnie z AK Beskidzkim wydano informację o odwołaniu finału sezonu.

Tak wyglądał najkrótszy sezon Rajdowego Pucharu Śląska – zaledwie 4 rozegrane rundy. Bardzo ciekawy początek i niestety zakończenie fatalne przez odwołane rundy. Dobrą informacją jest to iż nikt nie zamierza składać broni i puchar ruszy również w kolejnym sezonie! Dokładny kalendarz podany zostanie po opublikowaniu kalendarza PZM. Wszystkie bieżące sprawy publikowane będą na stronie organizatora www.rajdowypucharslaska.pl

Gratulujemy wszystkim walki na odcinkach i z niecierpliwością oczekujemy nadejścia nowego sezonu!

Materiały video z kanałów youtube od:

Kupchuck Records
JarekVideo HD

Foto:

Daniel Godzik